PERSPEKTYWA ELARY
— Mam jednak do pana jedno pytanie — powiedziałam, stojąc nad szlochającym teraz Beta Kieranem.
— Dlaczego nie poszedł pan do Suwerennej Rady po poznaniu prawdy? Dlaczego wypuścił pan tę służącą, wiedząc, że jest wspólniczką? Dlaczego zdecydował się pan ukrywać prawdę przez tyle czasu? Dlaczego mówi nam pan o tym dopiero teraz? — pytałam, czując część gniewu, który wcześniej bił






