PERSPEKTYWA ELARY
Zane i ja dotarliśmy pod dom dozorcy Daltona zaraz po tym, jak zadzwonił Griffin i poinformował nas o błędzie Rykera.
Oboje wiedzieliśmy, że wydarzy się coś złego, i mieliśmy rację.
Kiedy przyjechaliśmy, Ryker właśnie okładał jakiegoś faceta, a około czterech innych leżało na ziemi wokół niego, wyglądając na niezdolnych do walki.
— Co ty wyprawiasz, Ryker?! — krzyknął Zane, a Ryk






