Otworzyłam oczy i odkryłam, że unoszę się w powietrzu. Wyglądałam i czułam się półprzezroczysta; czułam pustkę, ale nie taką mroczną, lecz taką, jakby wszystkie moje smutki i bóle przeminęły.
Moje ciało leżało nieruchomo, a ja wyraźnie widziałam swoją duszę unoszącą się nad nim.
Otaczający mnie chłód sprawił, że zadrżałam. Próbowałam wyrwać się z tego miejsca lub stanu, w którym się znajdowałam, a






