– Musisz już iść. Nie możesz jeszcze umrzeć. Masz wciąż wiele do zrobienia – powiedział mój ojciec, a jego głos z każdą sekundą stawał się coraz słabszy, podczas gdy płomień ogniska zmalał do jednego wątłego błysku.
– Tak bardzo cię kocham, kochanie. – Matka przytuliła mnie mocno i ucałowała w czoło, po czym mnie puściła.
– Idź już, Elaro. Zawsze będziemy przy tobie – powiedzieli oboje chórem.
Zam






