– Elaro – zaczął. Chciałam na niego spojrzeć, ale oczy mi się zamykały, traciłam przytomność. Nie rozumiałam nawet, dlaczego do tej pory wciąż oddychałam.
– Nie chcę, żebyś odchodziła, Elaro – jego niebieskie oczy były mokre od łez. Trzymał mnie za ramię i przyciągnął do siebie w ciasnym uścisku.
– Zostań – szepnął przy moich włosach.
– Zostań ze mną, Elaro – błagał, ale ja już umierałam.
Utrzyman






