PUNKT WIDZENIA CECILII
Ryker wsunął mi do otwartych ust kawałek bekonu, a ja szybko go pogryzłam, wciąż nie potrafiąc wyjść z szoku.
- Słucham?! - powtórzyłam.
- Co masz na myśli, mówiąc, że idę z tobą do pracy, po co mnie tam potrzebujesz? - zapytałam, uśmiechając się do niego przez własne zdezorientowanie.
- To proste. Clive powiedział, że może zaoferować ci posadę, stwierdził, że jesteś zbyt do






