„Gdybyś tylko nie była moją siostrą, w ogóle by mnie to nie obchodziło” – słowa Juliana rozbrzmiały pewnego popołudnia w ich salonie.
Elara uśmiechnęła się szeroko. „Dziękuję ci bardzo, braciszku” – odpowiedziała, co zabrzmiało bardziej jak dokuczanie.
Po wspólnym lunchu Dante odwiózł ją do domu przed powrotem do firmy, i tak się złożyło, że natknęła się na brata.
Początkowo nie rozumiała, dlaczeg






