ELARA
Nie wiem, co w tej chwili czuć. Dante jest ze mną, ale nigdy nie odważył się mnie pocałować ani nawet podroczyć się ze mną — skusić mnie, bym sprawiła mu przyjemność.
„Dante…” zawołałam go po imieniu. Siedział w salonie z telefonem w ręku. Zauważyłam, że odkąd tam usiadł, nie odrywa wzroku od ekranu. Wyglądało to tak, jakby pisał z kimś, kogo nie mógł przestać adorować.
Bolało mnie to, że za






