TRZYMAJĄC się za ręce, ruszyli w stronę parku. Przez chwilę Elara była zaskoczona gestem Dantego – cóż, on nigdy nie przestawał jej zadziwiać.
Odegnała myśli o nim i skupiła wzrok na tańczącej fontannie. Podeszli nieco bliżej i zatrzymali się przy latarni.
Próbowała wysunąć dłoń z jego uścisku, ale Dante chwycił ją mocniej, a kiedy spojrzał jej w oczy, potrząsnął głową. „Zostańmy tak przez chwilę”






