~POV Maeve~
Plan działał.
Dokładnie do momentu, w którym przestał.
Micah krzyczał.
Wiatr wył wokół nas, potworna, ogłuszająca siła, rozdzierająca mgłę, wirująca niczym żywa istota. Miał go. Miał go. Widziałam to – jego ciało wykręcało się, wyginało, palce drapały ziemię w próbie oporu, usta miał otwarte w bezgłośnym wrzasku, gdy niewidzialna siła centymetr po centymetrze wlekła go ku otchłani.
Po






