~POV Vander~
— Nie.
To jedno krótkie słowo wystarczyło, by z twarzy Beatrice zniknął pełen wyższości uśmiech. Jej usta lekko się rozchyliły, a idealnie wyregulowane brwi zmarszczyły. — Nie? — powtórzyła cicho, ale z niedowierzaniem, jakby nie mogła uwierzyć w to, co usłyszała.
— Do listy swoich problemów dopisujesz wybiórczy słuch? — zapytałem suchym tonem. Nie czekałem na odpowiedź. — Ostrzegłem






