~Perspektywa Maeve~
Czułam się, jakby ziemia usunęła mi się spod stóp. Moje płuca odmawiały zaczerpnięcia powietrza, gdy jej słowa odbijały się echem w moich myślach, ostre i nieustępliwe niczym odłamki szkła.
Thalia wyciągnęła rękę, jakby chciała mnie podtrzymać, ale cofnęłam się o krok, kręcąc głową. — Nie — szepnęłam chrapliwie, a mój głos drżał pod ciężarem niedowierzania. — On by nie… nie móg






