~POV Vandera~
– Ja to przejmę – powiedziałem krótko, kończąc połączenie. Mój telefon zabrzęczał ponownie niemal natychmiast.
Odebrałem z westchnieniem. – Co znowu, Zane?
– Nie podziękowałeś za dorwanie człowieka, który doprowadzi cię do osoby czyhającej na twoją firmę – powiedział Zane głosem ociekającym samozadowoleniem.
Gdyby spojrzenie mogło zabijać, mój wzrok posłany przez telefon załatwiłby s






