~POV Maeve~
Głowa pulsowała mi tak, jakby czaszka została zaciśnięta w imadle, a moja wilczyca warczała cicho w zakamarkach mojego umysłu. Wcale nie pomagała. Właściwie nigdy tego nie robiła. Odkąd stała się częścią mnie, czułam, jakby była tylko wiecznym sędzią, stojącym na jakimś urojonym piedestale i patrzącym na mnie z góry, jakbym była kimś gorszym.
„Co ty wyprawiasz, Maeve?” – syknęła, a jej






