~ Z perspektywy Maeve ~
– Nie!
Słowo to wyrwało się z mojego gardła, był to przeraźliwy, rozdzierający serce krzyk paniki i niedowierzania. Pobiegłam w jego stronę, ale moje nogi wydawały się być z ołowiu. Świat zawirował, dźwięki chaosu w tle zlały się w upiorną ciszę, pozostawiając tylko dzwonienie w uszach i przerażający widok Vandera leżącego na ziemi.
Padłam na kolana obok niego, a moje dłoni






