Cyrus wziął łyk whiskey, taksując wzrokiem mężczyzn wokół siebie, z których każdy mierzył się nawzajem. Aura alf w pokoju była dusząca.
„Mój królu” – Alfa Lennard podszedł z ukłonem. „Cudowny wieczór, moje wyrazy uznania dla królowej”.
„Przekażę je” – odparł sucho Cyrus, wiedząc, że alfa próbuje tylko wkraść się w jego łaski.
Alfa Lennard był o kilka lat starszy od niego i miał smykałkę do wbijani






