Noc stała się nużąca do tego stopnia, że nie mogła już dłużej znosić pozorów swobody. Przepraszając zebranych, Kaelie dała kobietom sygnał do rozejścia się.
Po pożegnaniach każda z nich udała się w swoją stronę. Królowa wydała strażnikom rozkazy, by dopilnowali, aby te nieco bardziej nietrzeźwe bezpiecznie dotarły do swoich komnat. Nie chciała żadnego chaosu ani sytuacji, w której ktoś wylądowałby






