Jakaś twarz ukazała się jej oczom. Cyrus. Uśmiechnęła się, gdy go zobaczyła. On znalazł ją, a ona jego. Uśmiech rozkwitł na jej wargach, gdy wyciągnęła do niego ramiona.
Otoczył ją ramionami, tuląc mocno w uścisku. Jego zapach przyniósł jej ukojenie, gdy wzięła głęboki oddech. Nie wiedziała, jak ją odnalazł, ale nie dbało o to. Mogą o tym porozmawiać później, teraz chciała tylko jego.
Stali razem






