Perspektywa Sylvie
Otworzyłam oczy i usiadłam, napotykając spojrzenie Bogini Księżyca. Wezbrała we mnie fala gniewu i żalu. Gwałtownie wstałam, chwiejąc się, gdy poczułam zawroty głowy i brak stabilności.
„Uspokój się. Nie spiesz się” – jej anielski głos dotarł do moich uszu, a ja poczułam furię. „Nie spiesz się? Czy ty sobie teraz ze mnie żartujesz?” – zapytałam, przelewając całą wściekłość






