POV Sylvie
Odetchnęłam z ulgą, gdy wyszedł z kuchni. Przeklęte przyciąganie więzi, pomyślałam. On zdawał się go nie czuć; zachowywał się tak, jakby czuł do mnie odrazę i obrzydzenie. Łzy napłynęły mi do oczu na myśl o ponownym odrzuceniu, ale starałam się nad nimi zapanować.
– Wiesz, on nie jest taki dla wszystkich. Za jego zachowaniem kryje się pewna historia, ale mam nadzieję, że zdoła o n






