POV Valerion
Musiałem sprawdzić, co doprowadziło ją do ataku paniki. A raczej – kto? Wiedziałem, że jest krucha i skrzywdzona, ale nie przypuszczałem, że sama wzmianka o kimś sprawi, iż będzie zanosić się płaczem.
„Korvan, jestem w drodze. Postaraj się nikomu nie zrobić krzywdy, zanim dotrę. Mogę potrzebować okazji, by wybić tym kundlom trochę rozumu z głowy” – przekazałem Korvanowi przez mi






