POV Sylvie
Wciąż drżałam, siedząc na podłodze w gabinecie i wpatrując się w drzwi, przez które wypadł Valerion. Czy jestem aż tak odrażająca? Czy aż tak nie zasługuję na miłość? Myśli kłębiły mi się w głowie, a łzy nie przestawały płynąć.
Cieszyłam się, że Varek zniknął z pola widzenia, ale to spojrzenie, które zobaczyłam w oczach Valeriona, gdy weszłam, złamało mnie całkowicie. On chciał, ż






