Zander
— Nadszedł czas, moja miłości... — powiedziałem do Kinsley, budząc ją w środku nocy.
Nie musiałem jej mówić dokładnie, co się wydarzy, wstała natychmiast. Oboje się ubraliśmy i wyszliśmy z domu watahy, obserwując, jak reszta członków również wychodzi na zewnątrz.
Byłem świadom tego, jak inni na nią patrzą — wielu pochylało głowy, okazując szacunek, podczas gdy inni spoglądali z zaskoczeniem






