Kinsley
Obudziłam się i nie wiedziałam, gdzie jestem. Po tylu latach... to nie był mój dom. Mój dom.
Znajdował się w zupełnie obcym miejscu, z dala od reszty watahy. Nie żeby było tam brzydko czy nieprzyjemnie. To był raczej ładny domek w pobliżu miejsca, gdzie mieszkała większość wojowników.
Bez wątpienia Zan podjął wszelkie środki ostrożności przed moim pobytem tutaj. Miałam wszelkie wygody, moż






