Kinsley
— Ale ona jest... człowiekiem.
— Luno, myślę, że musiała zajść pomyłka...
Spojrzenia i pełne potępienia komentarze, dokładnie tak, jak sobie wyobrażałam. Goście patrzyli na mnie z szeroko otwartymi oczami, a ja czułam, jak sztywnieją, jakby ich wilki wątpiły w to, co się dzieje, jakby nie mogli ufać własnym zmysłom.
Podczas moich lat w Lunastone było mnóstwo ludzi, którzy mnie źle traktowa






