Kinsley
Czułam się, jakbym umierała w środku. Ból był rozdzierający, w piersiach brało mi tchu, a moje ciało drżało niekontrolowanie.
Nie mogłam uwierzyć własnym oczom; ta scena wyglądała jak wyjęta z horroru, a ściślej mówiąc – jakby ktoś wyciągnął moje najgorsze koszmary, najmroczniejsze lęki i urządził z nich przedstawienie. Te wszystkie obawy i niepokoje, o których za wszelką cenę starałam się






