Kinsley
– Mate? Jak to: mate? – zapytałam oszołomiona, podczas gdy moja przyjaciółka wyglądała, jakby zaraz miała dostać zawału.
Moi bracia byli podekscytowani, rozgorączkowani jak byki, chcący rzucić się na nią. Dziękowałam w duchu, że przynajmniej byli ubrani.
– Ona jest naszą mate... naszą jedyną mate – powiedzieli chórem.
– Co tu się, do diabła, dzieje? – zapytał Silas.
– Mate? Jak w tych opow






