– Co to znaczy, że nie masz przy sobie telefonu? – Margot niemal krzyknęła, naciągając na siebie koc.
– Powiedziałem, że telefon, na którym były te nagrania i zrzuty ekranu, zostawiłem w domu. Ten, który wziąłem, to nie ten – odpowiedział swobodnie, wciągając dżinsowe spodnie.
– Czy ty jesteś szalony?! Jak mogłeś zostawić go w domu?! – wrzasnęła wściekle.
– Ciii, moja pani. Skasuję to, gdy tylko w






