Stasia
Nasz ośmiogodzinny lot w zupełności wystarczył, byśmy odczuli jet lag, zwłaszcza przy sześciogodzinnej różnicy czasu. Gdy tylko wylądowaliśmy, udało mi się wysłać szybką wiadomość tekstową do obojga rodziców, informując ich, że dotarłam bezpiecznie do Rzymu.
Wes pomógł mi z moją walizką i resztą toreb, podczas gdy czekaliśmy na taksówkę, która miała nas zawieźć do hotelu. Chcieliśmy zadowol






