Stasia
— Nie wiem, o czym mówisz — odpowiedziałam, po czym wstałam i podeszłam do swojego bagażu, ignorując ją. Wiedziałam, że zostałam przyłapana, ale nie chciałam przyznać się do prawdy, bo nie wiedziałam, co dokładnie widziała – mogło to być nasze pocałunki, a mogło też być to, jak uprawialiśmy seks; byłam przerażona tym, co powie dalej.
— Saszo, nie musisz mnie okłamywać — powiedziała, wzdycha






