Dante
Na moich ustach zagościł uśmiech, gdy przeczytałem wiadomość od mojej żony, mimo że była krótka i prosta. Brzmiała po prostu: „Bądź głodny, bo robię kolację”. Sprawiło to, że byłem wręcz podekscytowany na myśl o powrocie do domu; nie mogłem się doczekać posiłku, który dla mnie przygotowywała.
Co kilka minut zerkałem na zegarek, sprawdzając, czy czas płynie choć trochę szybciej. Mój umysł nie






