Zazwyczaj ta alpaka była niezwykle płochliwa i posłuszna. Claire nigdy nie widziała, żeby sprawiała kłopoty. Zanim zdążyła zareagować, alpaka opryskała jej twarz lepką śliną.
Ślina śmierdziała trawą i starą paszą. Claire nie mogła już tego znieść. Rzuciła się na bok i zwymiotowała.
– Panno Claire Summer! – zawołała asystentka Claire, Amelia, chwytając nawilżane chusteczki i podbiegając w pośpiechu






