Simon pociągnął Ninę za rękaw, wyglądając na nieco zmieszanego. – Nina...
Nina odwróciła się, spoglądając na niego z ciepłym uśmiechem. – Naprawdę na to zasługujesz, Simon.
Simon zamrugał, a w jego bystrych oczach zabłysła iskierka emocji. Znali się zaledwie od kilku dni, ale już teraz czuł, że są jak prawdziwa rodzina. „Więc tak to jest mieć więź, która sięga tak głęboko”, pomyślał.
Grant był pod






