– Dobrze! – Simon pokiwał stanowczo głową, a jego słowa miały autentyczną wagę. – Jeśli czegoś potrzebujecie, dajcie tylko znać. Pomaganie wam to pomaganie nam samym.
– Mam jeszcze starych znajomych w policji. Zaufaj mi. Będą cię wspierać, bez względu na wszystko.
Skoro wojsko obiecało chronić Ninę i jej rodzinę, to nie były tylko puste słowa; traktowali to poważnie i mieli zamiar tego dopilnować.






