Ekipa produkcyjna „Pustynnej Wyprawy” panoszyła się, jakby pociągała za wszystkie sznurki.
Nina zaśmiała się chłodno. „Wygląda na to, że te grube ryby w końcu trafiły dziś na równego sobie” – pomyślała.
Chwyciła trzęsącą się z gniewu Hazel i szepnęła: – Hazel, nie trać zimnej krwi. Nagraj to wszystko. To twardy dowód.
Hazel natychmiast zrozumiała. Zdusiła w sobie wściekłość, uniosła telefon i zacz






