Waylen wpatrywał się w w pełni wyekwipowany oddział, który stał przed nim. Nawet ktoś tak zaprawiony w bojach jak on nie mógł wyjść ze zdumienia.
Odkąd ta młoda zaklinaczka zwierząt wkroczyła do akcji, dostarczyła im pełnoprawną jednostkę zwiadu powietrznego i naziemnego, zupełnie jak cały wzmocniony pluton na ich rozkazy.
Jego spojrzenie na Ninę natychmiast stało się jeszcze bardziej intensywne.






