Wielki facet, który chciał uciekać, właśnie nieco uniósł pokrywę macką, gdy z cichym trzaskiem pokrywa została wciśnięta z powrotem.
Ośmiornica natychmiast cofnęła mackę, udając, że nic się nie stało.
Nina pochyliła się blisko szczeliny w pudełku, z uśmiechem w głosie. Powiedziała: – Wyluzuj, wielkoludzie.
– Nie jestem tu po to, żeby cię zjeść. Potrzebuję tylko przysługi, a kiedy mi pomożesz, będz






