Z tyłu tłumu Tanya stała cicho w wirującym śniegu, a jej oczy spoczęły na Quentinie, gdy pochylił się, by przekazać białozora Ninie.
Kąciki jej lodowatych ust uniosły się nieznacznie w uśmiechu, ledwo zauważalnym dla kogokolwiek.
Nina tymczasem była całkowicie zahipnotyzowana legendarnym ptakiem przed nią.
Obserwowała, jak białozór przysiada pewnie na poprzeczce obok niej. Instynktownie spłyciła o






