Moje ciało rozluźniło się, przylegając do jego skóry, i słyszałam, jak Tobias dotrzymuje nam kroku. Słyszałam dźwięk jego łap uderzających o ziemię. O dziwo się powstrzymywał, dzięki czemu Tobias nadążał. Wiedziałam, że Theo jest o wiele szybszy, jednak tym razem Tobias dawał radę dotrzymać mu kroku. Miałam wrażenie, że biegł całymi godzinami, gdy nagle zatrzymaliśmy się na końcu podjazdu. Uniosła






