**Z perspektywy Evelyn**
Z jękiem siadam, chwytając się za głowę w poczuciu nadciągającej migreny. Rany, ale miałam dziwny sen. Myślę sobie, przecierając oczy i rozglądając się po swoim pokoju. Tyle że to wcale nie jest mój pokój. Zaskakująca rzeczywistość tego "snu" powraca i zdaję sobie sprawę, że to wcale nie był sen.
"Najwyższa pora, żebyś się obudziła, spałaś przez wiele godzin" – odzywa się






