**Punkt widzenia Evelyn**
Zasnęłam obok Thaddeusa i Rylanda. Orion przyniósł filmy, a ja nie dotrwałam nawet do końca pierwszego. Następnego dnia obudziłam się, a Thaddeusa i Rylanda już nie było. Siadając, zauważyłam Oriona na łóżku obok mnie; czytał jakąś kartkę papieru, a na jego kolanach leżało pudełko.
– Dobrze, że wstałaś – stwierdził, odkładając kartkę.
– Gdzie poszli Thaddeus i Ryland? – z






