**Punkt widzenia Evelyn**
Thaddeus ruszył w stronę samochodu zdecydowanym krokiem, sprawiając, że wpadłam w panikę; wcisnęłam gaz, a auto szarpnęło do tyłu, tylko po to, by się zatrzymać. Koła kręciły się w miejscu, ale pojazd się nie przemieszczał. Spoglądając do tyłu, zobaczyłam, że Orion trzyma dłonie na bagażniku. Warknął głośno, dym z opon buchał we wszystkie strony, a ja czułam swąd palonej






