**Punkt widzenia Evelyn**
Orion znieruchomiał na jego słowa, a ja nie mogłam się powstrzymać, nie mogłam zrobić niczego poza tym, co mi kazał. Gniewny warkot Rylanda odbił się echem po całym pomieszczeniu, moje spodnie nasiąkały wilgocią, a ja nigdy w życiu nie byłam tak upokorzona i tak bardzo wystawiona na pośmiewisko. To było gorsze niż wtedy, gdy w wieku trzynastu lat dostałam pierwszej miesią






