„Będzie potrzebowała własnych pokoi” – odpowiedział swobodnie Hayden.
„Zajmę się tym” – powiedział kamerdyner z ukłonem.
„Wejdźmy do środka. Wieje” – powiedział do mnie Hayden.
Jego ramię oplotło moją talię, zanim zdążyłam odpowiedzieć. Poczułam, jak ramię Haydena obejmujące mnie w pasie lekkim pchnięciem ponagla mnie do wejścia do rezydencji. Wnętrze było urządzone w tym samym klimacie co rezy






