– Może powinniśmy dać sobie na wstrzymanie tej nocy…
– Nie musisz myśleć – powiedział stanowczo Hayden.
Wydałam z siebie cichy okrzyk, gdy dosłownie wspiął się na mnie i przygwoździł moje nadgarstki do łóżka po obu stronach mojej głowy.
– Hayden… – wyszeptałam jego imię, zszokowana jego agresywnym ruchem.
– Współpracuj ze mną, jeśli chcesz iść spać, w przeciwnym razie może nam to zająć całą noc…






