– Dzień dobry, Hayden – przywitałam się, gdy zaczął poruszać się w łóżku.
Uśmiechnął się do mnie, a to, jak jego uśmiech dotarł do tych pięknych, niebieskich oczu, sprawiło, że moje serce zabiło mocniej z radosnego zaskoczenia.
– Cześć, Malissa... – odpowiedział Hayden, po czym wstał i przeciągnął się.
Chciałabym móc zrobić to samo, ale ból mojego ciała, a zwłaszcza tego miejsca między nogami,






