Perspektywa Rykera
Zacisnąłem dłonie na jej udach, jakbym był wygłodniały jej miodu, co w moim obecnym życiu zdarzało się właściwie codziennie.
Jęknęła, gdy ssałem jej łechtaczkę, trzymając mnie za głowę i chwytając za włosy. — Och, Ryker! — powiedziała ochrypłym głosem, wypychając biodra, by oddać mi więcej siebie. Zostawiając łechtaczkę, przesunąłem językiem do jej wnętrza i ssałem ją tam, zanim






