POV Harper
Półuśmiech Nadii był niczym sztylet wbity w moją pierś. Zerknęła w moją stronę z tym wymownym, wyższościowym spojrzeniem, od którego przewracało mi się w żołądku. Wiedziała, co ja i Sienna widziałyśmy — a przynajmniej co nam się wydawało, że widziałyśmy — ale jej pewność siebie sprawiła, że zaczęłam kwestionować wszystko. Czy mogła być w dwóch miejscach naraz? Czy w grę wchodziły jakieś






