Harper
Weszłam do salonu i zastałam Annę siedzącą na kanapie ze skrzyżowanymi nogami. Kiedy tylko nasze spojrzenia się spotkały, zabawnie poruszyła brwiami.
Stałam przy drzwiach przez kilka sekund, po czym wzruszyłam ramionami i zapytałam: – Co?
– Dość długo zajęło ci wysiadanie z tego samochodu – stwierdziła.
Odchrząknęłam, odchodząc od drzwi i zbliżając się do kanapy. – Maddox i ja mieliśmy po p






