Maddox
Minęło około dziesięciu minut, odkąd opuściłem posiadłość ojca, lecz myślami byłem daleko od prowadzenia samochodu. Wciąż przebywałem tam, w salonie, i nadal słyszałem szloch załamanej Tiffany.
Chcąc dać im trochę przestrzeni, zdecydowałem się wyjść, gdyż uznałem to za właściwe rozwiązanie, ale nie potrafiłem przestać myśleć o tym, co stanie się dalej. Co ona w ogóle zamierzała zrobić po cz






